ewa :: Blog

October 26, 2007


ewa

Na pokazie mogliśmy zobaczyć m.in. jeżdżące krzesło, samochód z salonem fryzjerskim dla zwierząt i "osobisty przenośnik", dzięki któremu nie musisz... chodzić!

Samochód dla miłośników zwierząt, czyli psi salon piękności na kółkach:

Dla leniwych: 

Samochód-piłka dla ludzi z poczuciem humoru:

 

 

Zdjęcia ze strony www.gazeta.pl
Źródło: http://deser.gazeta.pl/ 

Słowa kluczowe: jezdzace krzesło, pojazdy przyszłości, pokaz w tokio, samochód z salonem fryzjerskim dla zwierząt, tokyo

Napisany przez ewa | 1 Komentarz(e)

October 12, 2007


ewa

Sake

 

Sake to japoński napój alkoholowy ze sfermentowanego ryżu. Było i jest jedną z rodzajów ofiar składanych shintoistycznym bóstwom, czyli kami. Dawniej, gdy Japończycy nie znali technik destylacji, sake miało postać papki i mawiano, że sake się je. Według znawców najlepszą wodą do robienia sake jest ta z rejonów Kobe, Nada, u podnóża góry Rokko. Początkowo pito zimne sake, stopniowo zaczęto je podgrzewać. Przed podaniem sake wlewa się do ceramicznego naczynia, wstawia do ciepłej wody i podgrzewa do około 38°. Najsmaczniejsze jest młode sake, nie nadaje się ono bowiem do dłuższego przechowywania niż przez rok . Szczególną rolę napój odgruwa w ceremonii ślubnej. Istnieje odmiana korzenna sake: toso, podawana na Święta Nowego Roku. Toso to nalewka wina ryżowego z domieszką ziół leczniczych i korzeni np. pieprzu, imbiru, cynamonu, czerwonej fasoli, rabarbaru czy korzeni kampanuli (dzwonka). O sake wspomina najstarsza kronika japońska Kojiki (VIII w.).

Przysłowia z sake:

* Z początku człowiek pije sake, potem sake pije sake, pod koniec sake pije człowieka.

* Sake i długi sen to najkrótsza droga do biedy.

 Zestawy do sake możecie zakupić na przykład tutaj:
http://www.twenga.pl/dir-Dom,Serwis-obiadowy,Zestaw-do-sake

 


Słowa kluczowe: alkohol, alkohol japoński, alkohol z ryżu, kami, kobe, nada, nalewka z wina ryzowego, rodzaje sake, rokko, sake, toso, zestaw do sake

Napisany przez ewa | 1 Komentarz(e)

October 11, 2007


ewa
Hotel Kapsułowy
 
 
 
Jest to rodzaj hotelu spotykanego jedynie na terenie Japonii. Hotele kapsułowe to miejsca w których pokój zastępuje kapsuła najczęściej w kształcie prostopadłościanu. Hotele kapsułowe są raczej o wysokim standardzie. Wewnątrz kapsuły znajduje się zwykle telewizor, radio i budzik. Dostępne jest także jacuzzi, wanna i mechaniczne szczoczeczki do zębów nasączone fluorem.
 

Kapsuły są ułożone jedna na drugiej najczęściej w jednym dużym pomieszczeniu po kilkaset lub kilkadziesiąt. Choć w Europie taki hotel może się wydawać atrakcją w Japonii nie jest on niczym niezwykłym.

 

 

 

 

Źródło: http://www.itravelnet.com/blog/2007/04/staying-in-japanese-capsul

http://en.wikipedia.org/ 

 

Słowa kluczowe: capsule hotel, hotel kapsuła, hotel kapsułowy, hotel w osace, japonia, kapsuła, nocleg w kapsule

Napisany przez ewa | 3 Komentarz(e)


ewa

Pierwszy sklep Tokidoki juz otwarty!

Pierwszy sklep Tokidoki mieści się w Mediolanie. Jeśli będziesz w Mediolanie koniecznie musisz odwiedzić ulicę Corso Di Porta Ticinese.
Poniżej zdjęcia z otwarcia sklepu.

 

Zdjęcia ze strony: http://blog.tokidoki.it/ 

Słowa kluczowe: mediolan, milan, pierwszy sklep tokidoki, sklep w mediolanie, toki doki, tokidoki

Napisany przez ewa | 2 Komentarz(e)

October 09, 2007


ewa

 

By móc się poczuć jak prawdziwy zawodnik sumo nie trzeba przytyć wystarczy tylko włożyć specjalny strój i dobrze się bawić. Strój sumo jest przeznaczony dla młodzieży i dorosłych. Urządzenie nadaje się na różnego rodzaju imprezy firmowe i integracyjne w plenerze jak i wewnątrz pomieszczenia.

 

Można zakupić tutaj: http://www.zabawy-rekreacyjne.pl/

Słowa kluczowe: imprezy integracyjne, strój sumo, sumo

Napisany przez ewa | 2 Komentarz(e)

October 08, 2007


ewa

Japońskie stowarzyszenie sumo wykluczyło dożywotnio w piątek ze swych szeregów, co jest sankcją praktycznie niespotykaną, mistrza jednej z prestiżowych szkół, Junichiego Yamamoto, w związku z wypadkiem, w wyniku którego zmarł 17-letni uczeń.

 

Sprawa wywołała szok w Japonii. W czerwcu podczas oglądanego przez publiczność treningu mistrz Yamamoto (znany w świecie sumo pod nazwiskiem Tokitsukaze) rozbił butelkę po piwie na 17-letnim Takashim Saito i pozwolił na to, by inni uczniowie bili nowicjusza metalowym kijem baseballowym. Saito zmarł następnego dnia na zawał serca.

- On popełnił akt niegodny mistrza szkoły, wywołując konsternację wśród publiczności i poważnie naruszając wiarygodność i honor naszego bractwa - oświadczył prezes stowarzyszenia Toshimitsu Kotaba.
Policja prowadzi śledztwo w sprawie śmierci młodego zawodnika. Sekcja zwłok nie wyjaśniła przyczyn zgonu.

Tragedia wywołała w Japonii żywą dyskusję na temat sumo. Na jaw wyszły fakty, z których nie wszyscy zdawali sobie sprawę: stosowanie w szkołach na szeroką skalę kar cielesnych, dokuczanie, a nawet poniżanie młodych adeptów japońskich zapasów.
Jak nakazuje kodeks honorowy, prezes i kierownictwo stowarzyszenia samo sobie wymierzyło karę za przewinienie podwładnego, rezygnując z części wynagrodzenia przez okres trzech - czterech miesięcy. Prezes Kotaba uroczyście przeprosił też rodzinę zmarłego.

 

Słowa kluczowe: japonia, kodeks honorowy, skandal w sumo, sport, sumo, sztuki walki, walka

Napisany przez ewa | 2 Komentarz(e)

September 26, 2007


ewa

Czarny Mahjong

 

Ta rzadko spotykana wersja jest przystosowana do gry w japońską odmianę gry mahjong. W japońskiej odmianie korzysta się z zasad punktowania „riichi” oraz specjalnego elementu nazywanego „Dora”, który dodaje do gry wrażenie szczęścia i niepewności. Japońska odmiana w niektórych krajach (Holandia, Dania) jest podstawową odmianą gry w mahjong. Mahjong to pochodząca z Chin gra dla czterech graczy. Gra ta jest tak popularna na całym świecie, że wyróżnia się kilka różnych wersji (m.in. chińska, japońska i amerykańska). W grze wykorzystuje się specjalny komplet 144 płytek przypominających z wyglądu kamienie do domina, ale podzielonych na grupy w sposób podobny do kolorów w kartach. Gracze po potasowaniu płytek ustawiają z nich tzw. mur (płytki w murze są zakryte), z którego następnie ciągną 13 lub 16 płytek i każdy z nich ustawia je pionowo przed sobą, w taki sposób, że jedynie on widzi ich oznaczenia (jest to odpowiednik ręki w grach karcianych). Następnie gracze ciągną po jednej płytce, po każdym ciągnięciu odrzucając jedną płytkę ze swojej ręki na środek stołu wierzchem do góry. Odrzucona płytka w pewnych sytuacjach może zostać wzięta przez kolejnego lub poprzedniego gracza. Celem gry jest skompletowanie jednej z określonych konfiguracji płytek. Gracz, który dokona tego pierwszy, wygrywa rozgrywkę.

Do kupienia tutaj 

 

Jedwabny Mahjong 

 

podstsawowa wersja Mahjonga z biało-czarnymi klockami, idealna dla początkujących graczy. Gra zawarta jest w praktycznej walizce, zdobionej wyszywanymi z jedwabiu motywami przedstawiającymi starożytne Chiny.

 

Produkt można zakupić tutaj 

Życze dobrej zabawy przy mahjongu :)

 

Źródło: http://www.skarbychin.pl/ 

Słowa kluczowe: chiny, czarny mahjong, gry, Jedwabny Mahjong, Mahjong

Napisany przez ewa | 2 Komentarz(e)


ewa

 

Spotkania i prelekcje:

6 październik 2007 , sobota, godz. 16:00, Biała Sala
Pokaz ikebany w wykonaniu gości z Japonii Koncert pianistki Rinko Kobayashi

12 październik 2007, piątek, godz. 18:00, Biała Sala
Wieczór z Markiem Kamińskim - pełnym pasji polarnikiem i podróżnikiem, który uległ urokowi pięknej i mądrej japońskiej baśni o górze lodowej o imieniu Lulie

13 październik 2007, sobota, godz. 12:00, Sala Uczt
W Świecie Japońskich Baśni
pierwsze spotkanie z baśniami ze zbioru Kazuko Adachi w inscenizacji Marii Reiff i Aliny Więckiewicz, przy udziale Anny Ruszkowskiej z Działu Edukacji i Fundacji Nauka i Wiedza

15 październik 2007, poniedziałek, godz. 18:00, Biała Sala
Japońskie kanony estetyczne – piękno prostoty, asymetrii i fragmentaryczności wykład dr Beaty Kubiak Ho-Chi z Zakładu Japonistyki i Koreanistyki Instytutu Orientalistyki UW uzupełniony slajdami

17 październik 2007, środa, godz. 18:00, Biała Sala
Wagashi – japońskie słodycze
wykład Magdaleny Tomaszewskiej-Bolałek - autorki książek "Tradycje kulinarne Japonii" oraz "Zwierzęta zodiaku w kulturze Japonii", dopełniony pokazem slajdów

23 października 2007, wtorek, godz. 18:00 Biała Sala
Estetyka komiksu japońskiego
wykład Radosława Bolałka - japonisty współpracującego z muzeum komiksu w Kioto, uzupełniony slajdami

Wstęp na wykłady i spotkania jest wolny, jednak ze względu na ograniczona ilość miejsc prosimy o rezerwację i odbiór zaproszenia. Informacje o rezerwacji zaproszeń można uzyskać:

Informacje, rezerwacja:
tel./fax. 0-22-842-81-12, 842-81-01 w. 118 lub w.156
w godz. 10:00 – 15.30
e-mail: edu-wilanow@o2.pl


Wystawy

Wystawa ikebany dopełniona katagami ze zbiorów kolekcji japońskiej Muzeum Narodowego w Warszawie
Dawna Kuchnia Pałacowa
Czynna:
5 października: 13.30 - 17.00 wstęp wolny
6 października: 09.30 - 20.00 wstęp wolny
7 października: 09.30 - 17.00 wstęp wolny

Mistrzynie ikebany: Kayo Fujiyama (Seisei),Sumie Hasegawa (Choka), Sachiko Kobayashi(Chisei), Reiko Nishino (Soen), Nobuko Yamakoshi (Seiho), Kyoko Yokoyama (Kyosei), Wieńczysława Sato (Rantei), Halina Pacwa (Rentei)

Honorowy Patronat: SZKOŁA IKEBANY SOGETSU

Wystawa katagami z kolekcji japońskiej Muzeum Narodowego w Warszawie Dawna Kuchnia Pałacowa

9 październik - 18 listopad 2007

Czynna: w październiku 10.00 - 16.30
w listopadzie 10.00 – 16.00

Wstęp wolny

Źródło: http://www.manga.gildia.pl/ 

Słowa kluczowe: festiwal, Halina Pacwa, ikebana, japońskie słodycze, Kayo Fujiyama, kioto, komiks japoński, Kyoko Yokoyama, Nobuko Yamakoshi, Reiko Nishino, Rinko Kobayashi, Sachiko Kobayashi), Sumie Hasegawa, Tradycje kulinarne Japonii, Wagashi, Wieńczysława Sato

Napisany przez ewa | 0 Komentarz(e)

September 18, 2007


ewa

 

Mis uszatek (Kuma-chan) dotarł az do Japonii.

Zobacz promocyjny odcinek Misia uszatka w jezyku japonskim:
http://www.eden-entertainment.jp/

 

Zobacz stronę Misia uszatka: http://oyasumi-kumachan.com/index2.html

Słowa kluczowe: bajka, japonia, kuma chan, kuma-chan, miś uszatek, mis uszatek w japonii

Napisany przez ewa | 2 Komentarz(e)

September 17, 2007


ewa

W Japonii mozemy kupic wspaniałe lody o smakach: ryby, ośmiornicy, wołowego ozora, słodkiego ziemniaka, smażonego bakłażana, krabów, kukurydzy, krewetek, węgorza, makaronu, kurczaka, skrzydełek kurczaka, kaktusa, surowej koniny, koziego mleka, wieloryba, płetwy rekina, ostryg, wodorostów, wody głebokiego morza, szpinaku, czosnku....

  http://mdn.mainichi-msn.co.jp/photospecials/graph/020701ice/1.html 

Słowa kluczowe: japonia, lody

Napisany przez ewa | 2 Komentarz(e)

September 14, 2007


ewa

Liczba stulatków przekroczy w Japonii pod koniec września 30 tys. Jest to rekord, od kiedy rząd rozpoczął w 1963 r. prowadzenie statystyki najstarszych mieszkańców - informuje w opublikowanym raporcie japońskie ministerstwo zdrowia.

Według raportu, opublikowanego z okazji obchodzonego w poniedziałek Dnia Szacunku wobec Starszych, pod koniec września w Japonii będzie żyć 32 295 osób powyżej 100. roku - o 3900 więcej niż rok wcześniej. Nadal najwięcej wiekowych osób stanowią kobiety - 85,7 proc. Obecnie najstarszym mężczyzną w Japonii jest Tomoji Tanabe z prowincji Miyazaki, które we wtorek skończy 112 lat. W styczniu trafił do Księgi Rekordów Guinnessa jako najstarszy mężczyzna świata. Tanabe mieszka ze swoim piątym synem i jego żoną i chociaż już słabo słyszy, większość codziennych czynności jest w stanie wykonywać samodzielnie. Najstarszą Japonką jest natomiast 113-letnia Tsuneyo Toyonaga z prowincji Kochi. Kiedy rząd japoński rozpoczął prowadzenie statystyk, w Japonii było zaledwie 153 mieszkańców powyżej 100. roku życia.

 

Źródło: PAP 

Słowa kluczowe: dzień szacunku wobec starszych, japonia, kochi, księga rekordów guinnessa, liczba stulatków, najstarsi mieszkańcy japonii, stulatkowie, tomoji tanabe, tsuneyo toyonaga

Napisany przez ewa | 0 Komentarz(e)

September 06, 2007


ewa

Japonia rozpocznie badania nad nową technologią sieciową, która będzie mogła zastąpić Internet - ogłosiły władze w Tokio.

- Internet zbliża się do swoich granic - powiedział Yoshihiro Onishi, zastępca dyrektora w
ministerstwie komunikacji. Nowa sieć będzie według niego niezbędna w roku 2020. Problemy z jakością i bezpieczeństwem Internetu spowodowały, że podobne inicjatywy ruszyły już w USA i Europie. Tokio nie wyklucza międzynarodowej współpracy badawczej. Japończycy chcą też, by nowa sieć była bardziej ekologiczna - zużywała mniej energii.
Ministerstwo będzie teraz tworzyć organizacyjne ramy przedsięwzięcia i określać jego budżet.

Źródło: http://www.wiadomosci24.pl/

Słowa kluczowe: badania, internet, japonia, sieć, technologia sieciowa

Napisany przez ewa | 0 Komentarz(e)

August 14, 2007


ewa

Japoński motocyklista dopiero po przejechaniu dwóch kilometrów od miejsca wypadku spostrzegł, że stracił w nim nogę

54-letni pracownik biurowy wybrał się z grupą przyjaciół na przejażdżkę motocyklową po mieście Hamamatsu w prefekturze Shizuoka na wyspie Honsiu. Motocyklista niefortunnie wszedł w jeden z zakrętów i uderzył w przydrożną barierkę.

Mężczyzna poczuł wprawdzie przeszywający ból w nodze, jednak do chwili zatrzymania się na najbliższym skrzyżowaniu nie zauważył, że w wypadku utracił kończynę poniżej kolana.

Amputowaną nogę podnieśli jego znajomi. Mężczyzna został przewieziony do szpitala, ale jego zmiażdżonej kończyny przypuszczalnie nie uda się już uratować.

Źródło: http://wiadomosci.onet.pl/ 

Słowa kluczowe: amputowana noga, hamamatsu, honsiu, japończyk, japoński motocyklista, motocykl, motor, pracownik biurowy, prefektura shizuoka, wypadek, wyspa

Napisany przez ewa | 1 Komentarz(e)


ewa

W Japonii zmarła 114-letnia Yoneko Minagawa, najstarsza osoba na świecie według Księgi rekordów Guinnessa - powiadomiła agencja Kyodo.

Minagawa urodziła się 4 stycznia 1893 roku, w czasach "światłych rządów" cesarza Mutsuhito. Wychowała pięcioro dzieci. Od lat mieszkała w górach, w domu opieki w małym mieście w prefekturze Fukuoka na południu Japonii. Według personelu domu opieki pani Minagawa, choć poruszała się na wózku, cieszyła się dobrym zdrowiem, mówiła wyraźnie, jadła trzy posiłki dziennie i dużo spała.

Yoneko Minagawa została najstarszą kobietą świata, kiedy 30 stycznia 2007 roku zmarła Emma Faust Tillman, 114-letnia Amerykanka, potomkini amerykańskich niewolników. Tytuł najstarszej kobiety świata po Minagawie przejęła inna Amerykanka, urodzona 20 kwietnia 1893 roku i również mająca 114 lat Edna Parker.

Najwięcej stulatków, bo aż 30 tys., żyje w Japonii, która wciąż figuruje na pierwszym miejscu pod względem długości życia mieszkańców. Największa liczba osób, które przekroczyły 100 lat życia, mieszka na południu Japonii, w prefekturze Okinawa. Według danych opublikowanych w piątek w Japonii wśród stulatków najwięcej jest kobiet - 85,4 proc., a więc sześć razy więcej niż mężczyzn.

W znanej z dietetycznej kuchni i dobrej opieki medycznej Japonii liczba osób powyżej stu lat życia stale rośnie. Jednak bardzo niski przyrost urodzeń i niesprawnie działający system świadczeń emerytalnych wpływa niekorzystnie na sytuację kraju. Rekord długości życia wciąż należy do Francuzki Jeanne Calment, która zmarła w 1997 roku przeżywszy 122 lata.

Źródło: http://www.wiadomosci24.pl/ 

Słowa kluczowe: dietetyczna kuchnia, dlugosc zycia, edna parker, emma faust tillman, fukoka, japonia, jeanne calment, kyodo, mutsuhito, najstarsza kobieta na świecie, najstarsza osoba na świecie, okinawa, prefektura okinawa, rekordy guinnessa, śmierć, stulatek, yoneko minagawa

Napisany przez ewa | 0 Komentarz(e)


ewa

Do pierwszego szkolnego dzwonka pozostało już niewiele czasu, warto go wykorzystać jak najlepiej. Pogoda w te wakacje uniemożliwia mały wypad nad wodę, ale twórcy akcji "Lato w mieście" udowadniają, że i w zakorkowanej i betonowej stolicy można fajnie spędzić czas.

Nudzić się nie będą osoby, które jutro wybiorą się do parku Szczęśliwickiego. W ramach akcji "Lato w mieście" część parku zamieni się w japońskie miasteczko. Atrakcji będzie co nie miara.

W specjalnych pawilonach doskonale przygotowani instruktorzy nauczą dzieci m.in. sztuki układania kwiatów (ikebany), wiązania kimona, składania papieru (origami), makijażu, konstruowania wachlarzy i tworzenia ozdób do włosów. A to jeszcze nie wszystko. Wielbiciele japońskiego komiksu (manga) i animacji (anime) wraz z opiekunem poznają zasady specyficznego stylu rysowania, kreowania postaci i przedstawiania historii. W powietrze wyleci całe mnóstwo stworzonych przez dzieciaków latawcy (trochę innych od tych europejskich).

Piknik to również nie co dzienna szansa dla rodziców na darmową degustację oryginalnie parzonej japońskiej herbaty. Przy dzwiękach tradycyjnej muzyki z kraju cesarza Akihito będzie można odetchnąć od spraw zawodowych i trudów życia codziennego. O godz. 13 rozpocznie się specjalny pokaz sztuk walki.

Gwoździem programu będzie wspólne malowanie ponad dwumetrowej konstrukcji z kartonowych pudełek, tak aby po ukończonej pracy wyglądała ona jak olbrzymi smok.

Instruktorzy spróbują przybliżyć dzieciom kulturę Japonii w jedyny możliwy dla nich do zaakceptowania sposób - poprzez zabawę. W czasie pikniku zdobytą wiedzą będzie można się wykazać w wielu ciekawych konkursach i quizach. Organizatorzy obiecują, że nikt nie wyjdzie z pustymi rękami.

Happening "Kraj Kwitnącej Wiśni"
Park Szczęśliwicki
Warszawa
wtorek 14.08.
od godz. 10

Źródło: http://www.wiadomosci24.pl/ 

Słowa kluczowe: anime, cesarz akihito, ikebana, japonia, japońska herbata, japońskie miasteczko, kimono, konstruowanie wachlarzy, kraj kwitnacej wisni, kultura japonii, latawce, lato w miescie, manga, origami, park szczesliwicki, piknik, rysunek, składanie papieru, sztuka układania kwiatów, sztuki walki, wachlarz, warszawa, wiązanie kimona

Napisany przez ewa | 0 Komentarz(e)

August 10, 2007


ewa

Widzieć osobę, z którą komunikuje się przez internet, nie podglądając jej: rozwiązaniem jest specjalna lampa wyświetlająca cienie osób kontaktujących się on-line, opracowana przez japońskiego naukowca Shunpeia Yasudę.

W systemie nazwanym "Teleshadow" z domu nadawcy do komputera odbiorcy transmitowany jest przekaz wideo, ale kolorowy i trójwymiarowy obraz redukowany jest do płaskiej sylwetki. Wyświetla się ona na ściankach lampy, służącej za projektor i wyglądem przypominającej lampion. Efekt jest podobny do teatru cieni.

Yasuda podkreśla, że jego wynalazek nawiązuje do japońskiej tradycji. Papierowe ściany domów pozwalały widzieć cienie mieszkańców, które sygnalizowały ich obecność w pokoju. Lampa-projektor oparta jest na znanym powszechnie wzorze japońskiej lampy - andon. Ale w "Teleshadow" ścianki lampy są monitorem dotykowym - wystarczy dotknąć cień danej osoby, by do niej zadzwonić.

Zredukowany do cienia obraz wideo pozwala komunikującym się internautom wzajemnie widzieć swoje postacie, a przy tym zachować prywatność - podkreśla projektant.

 

Źródło: http://www.wiadomosci24.pl/ 

Słowa kluczowe: andon, cień, internauta, internet, japonia, japoński naukowiec, komputer, lampa, monitor dotykowy, on-line, projektant, shunpeia yasuda, teleshadow, wynalazek

Napisany przez ewa | 1 Komentarz(e)

August 09, 2007


ewa

Marcin Bruczkowski stał się znany w Polsce w momencie publikacji swojej pierwszej książki - "Bezsenność w Tokio" (świetnej tak na marginesie) Książka w dużej mierze autobiograficzna, debiut literacki i to debiut głośny.Kolejną książką "Singapur, czwarta rano" udowodnił że pisać umie i lubi. Jego następne dzieło - "Zagubieni w Tokio" - ponownie wywołało wypieki na twarzach czytelników.

 

Poniżej rozmowa z autorem.

Będzie następna książka? Osobiście przyznam że nie mogę się doczekać.
Ależ oczywiście - już jest na warsztacie.

Swoje książki opierasz na osobistych doświadczeniach. Masz ich spory bagaż i stanowi to całkiem niezłą bazę pisarską - ale czy napiszesz jakąś książkę nie opartą na krajach Dalekiego Wschodu?
Następna będzie się działa częściowo w Polsce, częściowo w Azji, a częściowo w USA. Z przewagą Polski. Może to rozczarować paru z moich czytelników, którzy by chcieli, żeby następne dziesięć powieści działo się w Japonii (a najlepiej wszystkie stanowiły kolejne sequel'e "Bezsenności w Tokio"), ale ja jestem jednak pisarzem, a nie autorem przewodników po Dalekim Wschodzie... Dołożę więc starań, żeby czwarta książka była ciekawa i żeby nie rozczarować wiernych fanów, nawet, jeśli ośmielę się umieścić część akcji nieco bliżej domu... :-)

Zafascynował mnie świat jaki poznałeś i Twoja umiejętność jego opisywania. To naturalny talent,czy wydawnictwo musiało zatrudnić oddział redaktorów do "wygładzenia" diamentu?
Każda książka jest produktem pracy zespołowej, w której autor to tylko pierwszy gracz - potem do boju wkracza redaktor, potem łamacz, potem korektor, potem artysta-grafik, itd. Najważniejszą osobą jest tutaj redaktor - jak producent w filmie. Ja jestem tylko scenarzystą, aktorem i reżyserem. Niby dużo, ale bez producenta, operatorów kamer, dźwiękowców i całej armii innych specjalistów nie byłoby czego oglądać. A wracając do świata słowa pisanego - w moim wypadku nie jest to oddział redaktorów, tylko jedna pani redaktor - Dorota Koman, która ma tę ciekawą cechę, że jest geniuszem. Przy okazji rozumie lepiej, o co mi chodzi, niż rozumiem ja. A nie zawsze jest to łatwe, bo mam tendencję do myślenia po angielsku i moja proza w wersji surowej brzmi często jak tłumaczenie z języka obcego.

 

Czy łatwo Ci się pisze, czy też odczuwasz wyraźny "ból tworzenia"?
Odczuwam w ogóle okropny ból egzystencji, ale nie jest to nic, czego kubek gorącej herbaty z żubrówką nie jest w stanie uleczyć.

A co natchnęło Cię do opisania kawałka swojego życia?
Wanna pełna gorącej wody.

Twoi mistrzowie jeśli chodzi o literaturę?
1.Salman Rushdie, 2.Kurt Vonnegut, 3.Alan Alexander Milne, 4.Tadeusz 'Boy' Żeleński, 5.Stanisław Lem, 6.John Ronald Reuel Tolkien, 7.Joseph Conrad, 8.Andrzej Sapkowski, 9.Michaił Bułhakow, 10.Lew Tołstoj

Stałeś się człowiekiem znanym. Wywiady, wizyty w radiu, telewizji, spotkania z czytelnikami. Czy to trochę nie uwiera? A może dobrze się z tym czujesz?
Strasznie uwiera - śpię na dziesięciu materacach, a budzę się cały posiniaczony. Nie mam pojęcia, dlaczego

Żyjesz z książek? Czy też wykorzystujesz którąś ze swoich niezliczonych umiejętności do zarobkowania?
Żyję z niezłomnej woli życia, a utrzymuję się przede wszystkim z pracy jako informatyk i kierownik projektów - to mój zawód "dzienny". W dziedzinie literatury jestem tylko amatorem. Podobnie jak w grze na perkusji. Ja lubię być amatorem. Amatorzy podchodzą nieraz do tego, co robią, z większym entuzjazmem, niż profesjonaliści, dla których praca zawsze staje się w jakimś stopniu rutyną. Kiedy poczuję, że pisanie stało się rutyną - wezmę się za malarstwo. Będzie to spore wyzwanie, bo na lekcjach plastyki w szkole nigdy nie udało mi się narysować nawet wazonika (lewa połowa była zawsze innego kształtu niż prawa), ale wszystko jest lepsze od rutyny.

Cofnijmy się do Twojej młodości. Skąd wziął się pomysł wyjazdu do Japonii?
Znalazłem ją przypadkiem na mapie świata i stwierdziłem, że piechotą tam nie dojdę, więc musiałem wyjechać. A właściwie wylecieć.

Przeciętny Polak wiedzę o Japonii czerpie z filmów takich jak Shogun. Nieco ona nie przystaje do tego kraju dzisiaj. Jaki był Twój zasób wiedzy o kraju do którego jedziesz na długo?
Żaden - nie wiedziałem o Japonii nic poza tym, czego mnie nauczono w szkole na lekcjach geografii. Mówiąc szczerze, nawet nie oglądałem Shoguna, bo w wieczory, kiedy go puszczano w TV miałem akurat lekcje kontrabasu.

Opuszczałeś Polskę mając w planach roczny pobyt w Japonii. Co czułeś jadąc tak daleko i co Cię tam ciągnęło?
Czułem zimno (w samolotach zawsze marznę), a ciągnęły mnie tam cztery silniki odrzutowe samolotu Ił-62.

Co takiego zaoferowała Ci Japonia że zostałeś tam 10 lat?
1.Dom, 2.Katsudon (to takie coś do jedzenia - przepis jest w "Zagubieni w Tokio"), 3.Akihabarę i Roppongi (w oba miejsca trzeba się udać, żeby zrozumieć), 4.Wyspę Kiusiu (j.w.), 5.Pewną niezwykle uroczą młodą damę, której imię figuruje w jednej z moich książek, 6.Jeszcze jedną uroczą młodą damę. I jeszcze jedną, 7.Naukę życia w swej surowej, pięknej postaci, 8.Japoński, 9.Fantastyczny sprzęt audio-video, i to całkiem za darmo (patrz "Bezsenność w Tokio"),10.Najlepsze stoki narciarskie w Azji.

Czego brakuje Ci w Polsce po tylu latach życia w zupełnie odmiennych kulturach?
1. Przyjaciół, których tam zostawiłem, 2. Piwa Asahi Super Dry, 3. Wilgotnych ręczników w restauracjach, 4. Maszyn z napojami co krok na ulicy, 5. Gorących źródeł, 6. Kiusiu. To taka wyspa, 7. Malutkiej restauracji okonomiyaki, gdzie kucharzył wybitny filozof, pan Tarei, 8. Parkingów dla rowerów przed stacjami metra, 9. Przyjaciela Kalorii (patrz "Bezsenność w Tokio"), 10.Gospodyń domowych jadących rowerami na zakupy w białych fartuszkach.

Jak rozumiem Asashi Super Dry rozlewane w pobliskich Czechach nie smakuje tak samo?
Nie, bo japońskie piwa mają bardzo delikatny smak, więc jakość wody jest tutaj kluczowa. Nie mówię, że Czesi nie mają krystalicznie czystej wody, ale Japonia to wyspy wulkaniczne i woda ma specyficzny smak - może to jest powód, dlaczego oryginalne Asahi jest naprawdę lepsze?

A co ponownie odkryte w ojczyźnie - najbardziej cieszy?
1.Rodzina, 2.Język polski, 3.Chleb. Prawdziwy, a nie ta gąbko-wata, którą nazywają w Azji chlebem, 4.Słowiański luzik. To również najbardziej wkurza, 5.Książki, 6.Rozmiar mieszkania, 7.Kiełbasa, 8.Zwyczaj ustępowania miejsca osobom starszym, niepełnosprawnym i kobietom w ciąży,9.Przestrzeń, 10.Cisza.

 

Gdybyś miał możliwość przeniesienia tylko jednego japońskiego zwyczaju na nasz grunt - jaki byś wybrał?
Zdejmowanie butów przed wejściem do mieszkania (oczywiście wymaga to od gospodarza zainwestowania w kapcie gościnne, ale dopóki nasi właściciele psów nie nauczą się sprzątać po nich z chodników, to ja nie chcę, żeby mi ktoś właził w butach do pokoju...)

A co w zamian zaszczepiłbyś Japonii? Jaki polski obyczaj?
Zapraszanie znajomych do domu. Tam się to rzadko praktykuje, a ja jestem zawsze ciekaw, jak mieszkają inni, co wieszają na ścianach, jakie mają książki na półkach... W ten sposób poznaje się człowieka od innej strony niż tylko w wyniku wspólnej pracy czy picia piwa w knajpie.

Największy kontrast pomiędzy Polską i Japonią?
Liczba ludzi na metr kwadratowy.

Czy japoński jest trudny w nauczeniu się? Pomijam kaligrafię, bo to lata nauki, ale jak dużo czasu trzeba poświęcić aby móc się porozumieć?
Jest to jeden z najprostszych języków, jakie można sobie wyobrazić. Nie ma koniugacji, deklinacji, liczby mnogiej ani rodzajów. Jest trochę zamieszania z liczebnikami, ale w sumie nic strasznego. W porównaniu z japońskim, polski to jakaś masakra.

Ile czasu zajęła Ci nauka japońskiego?
Nauka każdego języka zajmuje całe życie - polskiego też uczę się do dzisiaj.

 

Wyjechałeś z Japonii po zamachach sekty Asahary, wybrałeś Singapur. Dlaczego?
Bo tam nie było Asahary :-) Była za to pewna przemiła osoba, która dzisiaj jest moją żoną.

Jak odebrałeś to miasto po życiu przez 10 lat w Tokio? Duża różnica kulturowa?
Ogromna - daleko większa niż między Japonią a Polską. Te dwa kraje są duże - pod każdym względem. I obszaru, i populacji, i przebogatej historii, tradycji, literatury, sztuki... Natomiast Singapur jest mały. Znowu - pod każdym względem. To po prostu mała wysepka z trzymilionowym narodem, który ma za sobą całe sto lat historii - sto lat temu mieszkały tam małpy i tygrysy... I to się przekłada na wiele zjawisk, nawet na sposób myślenia wyspiarzy. To ludność napływowa - rdzenni mieszkańcy Singapuru mieszkają dziś w Zoo. Co nie znaczy, że Singapurczycy to nie są ludzie ciekawi, wartościowi, nieraz mądrzy i utalentowani. Miałem okazję i zaszczyt grać tam z wieloma wspaniałymi, o wiele lepszymi ode mnie muzykami. W Polsce tacy ludzie wyrzuciliby mnie zza perkusji po pięciu minutach.

Jednak po kilku latach w Singapurze nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że widziałem już wszystko i byłem wszędzie - zwykle po trzy razy. Podczas kiedy wyjeżdżając z Japonii miałem równie silne wrażenie, że ledwie liznąłem tego, czym jest Japonia. Problem w tym, że nie ma jednej Japonii. Są ich setki - każda wyspa jest zupełnie inna, jak inny kraj, każdy rejon, każda prefektura, nawet każda wieś. Żałuję, że nie poznałem wszystkiego, ale na to nie starczyłoby życia. A w świecie są też inne ciekawe miejsca poza Japonią.

A gdybyś teraz miał pojechać znowu gdzieś daleko, w obce miejsce - rozumiem, że nie czułbyś dużych obaw?
Nigdy nie czułem żadnych obaw, pod warunkiem, że jest to miejsce w miarę cywilizowane - przedzieranie się przez dżungle Amazonki zostawiam podróżnikom tego świata. Ja podróżnikiem nigdy nie byłem - siedziałem w Japonii 10 lat w jednym miejscu i nawet nie odwiedziłem znakomitej większości wysp, z których składa się to państwo, nie mówiąc o sąsiadach - np. Korei. Pojechać gdzieś daleko - nie ma sprawy, pod warunkiem, że są tam dobre drogi, klimatyzowane samochody i czyste toalety :-)

Ożeniłeś się w Singapurze, żonę przywiozłeś do Polski. Jak ona odbiera nasz kraj?
Trzeba by jej zapytać :-)

A co z Irlandczykiem Seanem? Mieszka nadal w Japonii?
Irlandczyk Sean mieszka w moich książkach, ale mój przyjaciel, przypadkiem także Irlandczyk, na którym została ściśle oparta postać Seana, mieszka w Tokio do dzisiaj i prowadzi tam szkołę angielskiego. Ma się dobrze. Dziecię już chodzi do szkoły... ależ ten czas leci.

Spotykacie się w miarę możliwości? Bo rozumiem że kontakt dzięki internetowi i nowym technologiom, to żaden problem.
Tak, przez Skype'a. On nawet prowadzi lekcje angielskiego dla uczniów w Korei, przez wideokonferencje internetowe! Kocham technologię.

Co z resztą przyjaciół i znajomych? Udaje Ci się utrzymać z nimi kontakt?
Nie ze wszystkimi. Wyjechałem, niestety przed erą powszechnego dostępu do Internetu. To zresztą jedna z motywacji pisania książek. Prawie co miesiąc pisze do mnie jakiś stary znajomy, z którym kontakt się urwał, a odnowił właśnie dzięki adresowi mojej strony internetowej zamieszczonemu we wszystkich książkach.

Wyjeżdżałeś kiedy Polska przechodziła bardzo dynamiczne zmiany. Co Cię najbardziej zaskoczyło po powrocie?
Odpowiedź na to czytelnicy znajdą w mojej szóstej książce :-)

Zdradzisz o czym będzie następna książka? No i kiedy ukaże się na rynku?
Tak - o roju pszczół. A właściwie czterech rojach. Będzie to powieść zainspirowana artykułem 182 Kodeksu Cywilnego. Tytuł roboczy: "Urojenie".

Jakie inne plany na najbliższą przyszłość?
Rozkręcenie nowej kapeli. Stara rozpadła się w maju, teraz jest nas już w nowym składzie trzech (perkusja, bas i gitara). Szukamy klawiszowca. Jeśli ktoś z czytelników chce grać amatorsko, ale docelowo też na scenie (powiedzmy raz na miesiąc), i nieobce mu są klimaty typu Pink Floyd, Dire Straits, The Doors, Led Zeppelin, Jethro Tull, Jimmy Hendrix, itd. - zapraszam do kontaktu z mojej strony internetowej. Próby w każdy wtorek wieczorem, w moim domowym studio na warszawskiej Ochocie.

Źródło: http://www.wiadomosci24.pl/ 

Słowa kluczowe: bezsenność w tokio, czytelnicy, japonia, książki, marcin bruczkowski, podróże, singapur czwarta rano, zagubieni w tokio

Napisany przez ewa | 1 Komentarz(e)


ewa

W Japonii wyprodukowano grę komputerową dzięki której - jak twierdzą jej twórcy - użytkownik może wzmocnić mięśnie twarzy, aby mieć urzekający uśmiech i bogatszą mimikę.

 

Gra znalazła się w sprzedaży na japońskim rynku w ubiegłym tygodniu. "Face Training" sprzedawana jest z kamerą cyfrową dopasowaną do przenośnej konsoli Nintendo DS. Konsola ta wyposażona jest w dwa wyświetlacze. Na jednym z nich gracz widzi przekazany z kamery obraz swojej własnej twarzy, na drugim twarz wirtualnego trenera który instruuje go, co ma robić. Polecenia przypominają te wydawane przez instruktorów aerobiku - Otwórz szeroko buzię, wytrzymaj, raz, dwa, trzy, cztery.

Szesnaście ćwiczeń, trwających od dwóch do 10 minut wymyślonych zostało przez japońskiego "specjalistę do spraw piękna" Fumiko Inudo. Producent zaleca, aby jednorazowo nie grać dłużej niż 15 minut.

Źródło: http://www.wiadomosci24.pl 

Słowa kluczowe: ćwiczenia, face training, fumiko inudo, gra, gra komputerowa, japonia, kamera, konsola, mięsnie twarzy, mimika, nintendo ds, twarz

Napisany przez ewa | 2 Komentarz(e)

August 07, 2007


ewa

składniki (na 4 porcje):

  • 10 dag mąki
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • jedno duże jajo
  • 2 łyżki wody
  • 7-8 dag cukru trzcinowego
  • 2 łyżki słodkiej pasty fasolowej (ew. jakiegoś dżemu)

etapy przygotowania

  1. mieszamy mąkę i proszek do pieczenia - wsypujemy przez sitko do mieszaniny jajecznej (chodzi o to, żeby mąka była dobrze spulchniona i "napowietrzona")
  2. na rozgrzaną (najlepiej suchą, nieniatłuszczoną) patelnię wylewamy podłużnie porcje ciasta i smażymy jak naleśniki (powinniśmy otrzymać owalne placki)
  3. gotowe placki smarujemy dżemem i zwijamy w ruloniki
  4. podajemy z japońską zieloną herbatą


Źródło: http://kuchniajaponska.blox.pl/


Słowa kluczowe: deser, dorayaki, japońskie naleśniki na słodko, kuchnia azjatycka, kuchnia japońska, nalesniki, potrawa

Napisany przez ewa | 2 Komentarz(e)


ewa

Składniki:

  • 400 g krewetek
  • 200 g ananasa

Sos:

  • 100 ml soku pomarańczowego
  • 3 łyżki octu winnego
  • 2 łyżki cukru
  • 1 łyżka koncentratu pomidorowego
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1 papryczka chili
  • 1 kawałek imbiru
  • 1 dymka
  • 1 ząbek czosnku

Sposób przyrządzania:
Papryczkę chili opłukać, przeciąć na pół, usunąć pestki i posiekać. Imbir, dymkę, czosnek obrać, opłukać i posiekać. Mąkę ziemniaczaną rozpuścić w 100 ml wody, dodać sok pomarańczowy, ocet, cukier, koncentrat pomidorowy, posiekaną papryczkę chili, imbir, dymkę oraz czosnek i mieszając gotować aż zgęstnieje. Krewetki obrać i usunąć czarne żyłki. Ananasa pokroić w kostkę. Wrzucić krewetki z ananasem do gotującego się sosu. Podgrzewać 30 sekund i podawać z ryżem.

 

Źródło: http://www.przepisy-kuchenne.info/ 

Słowa kluczowe: ananas, chili, danie, gotowanie, imbir, krewetki z ananasem, kuchnia azjatycka, kuchnia orientalna, potrawa

Napisany przez ewa | 5 Komentarz(e)


ewa

CITY - (CTB) rowery miejskie wygodne na zakupy, jak i na krótkie wycieczki po mieście i okolicach.

Dla fanów Hello Kitty firma rowerowa Nirve stworzyła uroczy miejski rower

Hello Kitty Retro Kitty Cruiser  (Cena: $309.99)

 

 Na stronie Nirve znajdziecie tez inne swietne rowery na miejskie przejażdzki. Polecam ! http://nirve.com/

 

 

 

Słowa kluczowe: city, city bikes, cruiser, ctb, hello kitty, Hello Kitty Retro Kitty Cruiser, nirve, rower, rowery holenderskie, rowery miejskie, wycieczki rowerowe

Napisany przez ewa | 4 Komentarz(e)

August 06, 2007


ewa

Kyoto Seika University (KSU)

W kwietniu zeszłego roku na Uniwersytecie w Kyoto powstał wydział Mangii. Według władz uczelni jest to pierwszy taki wydział w kraju.
Szkoła kształci przyszłych autorów komiksów i kreskówek, a także wydawców i krytyków.

W maju tego roku na wydział Mangii zostało przyjętych 565 osób, w tym 169 mężczyzn i 396 kobiet ;) z Japonii, a także 45 zagranicznych studentów. 

Szkoda, że w Polsce o takim kierunku jak narazie możemy tylko pomarzyć...

 

Więcej informacji o Uniwersytecie w Kyoto znajdziecie tutaj: http://www.kyoto-seika.ac.jp/eng/3_art/manga.htm

 

 

 

Słowa kluczowe: anime, koyto, ksu, kyoto seika university, manga, szkoła mangii, uczelnia, uniwersytet, uniwersytet w kyoto, wydział, wydział mangi

Napisany przez ewa | 1 Komentarz(e)


ewa

Absurd 1 - W Japonii obowiązuje nieformalny zakaz wykorzystywania przez pracownika wszystkich dni urlopu. Wykorzystanie calego urlopu budzi zgorszenie.

Absurd 2 - Gubernator Tokio nakazał mieszkancom miasta jedzenie miesa wron, bo jest ich w stolicy za dużo. Włączenie wroniny do menu tokijczyków pozwoli zmniejszyć stada tych ptaków conajmniej o dzwie trzecie.

Absurd 3 - W Pekinie (Chiny) w wielu barach obowiązuje zakaz wstępu brzydkim kobietom. 

Absurd 4 - W Chinach znalezienie u kogoś skóry pandy oznacza karę śmierci z klauzulą natychmiastowej wykonywalności. 

 

Więcej znajdziecie na: http://www.ciekawostka.pl/content/blogcategory/32/49/10/0/ 

Słowa kluczowe: absurd, azja, chiny, ciekawostki, japonia, panda, pekin, tokio, tokyo

Napisany przez ewa | 6 Komentarz(e)

August 01, 2007


ewa

                                  

Już od 22 lat panie z kraju kwitnącej wiśni są co roku najdłużej żyjącymi, bo w minionym roku średnia długość życia wyniosła już 85,81 lat.

Długowieczność od roku 2005 wzrosła o 160 dni. Główną przyczyną tego jest coraz lepsza walka z rakiem i chorobami serca. Również ilość zgonów z powodu grypy zmniejszyła się wśród osób starszych. Japonia zawdzięcza swój sukces w dużej mierze sprawnej służbie zdrowia, jak i zdrowemu stylowi życia.

Na drugim miejscu plasują się mieszkanki Hong - Kongu z średnią 84.6, na trzecim Szwajcarki i Hiszpanki - 83,9.

W ciągu minionego roku zwiększyła się do 79 lat długość życia męskiej części populacji Japonii, ale są na drugim miejscu po Islandczykach żyjących przeciętnie 79,4.

 

Źródło: http://fakty.interia.pl/ 

Słowa kluczowe: długość życia, długowieczność, japonia, japońskie kobiety, kobiety, wiek

Napisany przez ewa | 3 Komentarz(e)

July 26, 2007


ewa

 

Wydawałoby się, że w cyfrowej Japonii politycy w internecie będą czymś naturalny. Jednak 60-letnie prawo zakazuje czegokolwiek więcej niż ulotki i uliczne wystąpienia. Nie wolno im zostawić w sieci programu czy pełnej biografii, o filmach w YouTube nie wspominając.

Kan Suzuki, japoński polityk, poszedł w ślady Hilary Clinton i Baraka Obamy i postawił na kampanię w cyfrowym świecie internetu. Założył swoje biuro wyborcze w grze Second-Life, ale po trzech miesiącach został zmuszony do jego zamknięcia, bo groziło mu oskarżenie o łamanie prawa.

"Wyjątkowo dziwna sprawa. Wydawałoby się, że stosowanie takiej technologii jest dziś czymś naturalnym" - mówi Suzuki. Politycy w USA czy Europie mają już własne strony w serwisach takich jak FaceBook czy MySpace, prowadzą debaty na YouTube. Ale nie w Japonii. Tu nie wolno.

Prawo wyborcze, które spisano w latach 50. ubiegłego wieku, nie przewiduje innych form komunikacji z wyborcą jak poprzez ulotki, plakaty i publiczne wystąpienia. W tamtych czasach nikt nie przewidywał cyfrowej rzeczywistości, więc zmiana prawa jest teraz gorąco oczekiwana.

Źródło: http://www.mediarun.pl/ 

 

Słowa kluczowe: japonia, politycy, prawo wyborcze, promocja w sieci, youtube

Napisany przez ewa | 1 Komentarz(e)

<< Wróć